Odszedłem, bo nie chciałem być listkiem figowym. Oni takim listkiem będą
Rozmowa: Tomasz Szarota, profesor badacz historii XX w. publicysta
Rz: Wystąpił pan rok temu z rady naukowej niemieckiej fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. Jak pan ocenia to, że teraz weszli do niej prof. prof. Krzysztof Ruchniewicz i Piotr Madajczyk?
prof. Tomasz Szarota: Mówienie o tym, że ich uczestnictwo w pracach rady naukowej będzie miało wyłącznie naukowy charakter, i abstrahowanie od politycznego wymiaru tej współpracy odbieram jako niesłychaną naiwność. Nie mam złudzeń, że dla Niemców wypędzenia wciąż są tematem ściśle politycznym, w ten sposób zabiega się o głosy 2 mln wypędzonych. Dlatego wystąpiłem z rady już po pierwszym oficjalnym spotkaniu z dyrektorem fundacji prof. Manfredem Kittelem. Nie chciałem uwiarygodniać...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)