Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Odszedłem, bo nie chciałem być listkiem figowym. Oni takim listkiem będą

27 listopada 2010 | Kraj | Jarosław Kałucki

Rozmowa: Tomasz Szarota, profesor badacz historii XX w. publicysta

Rz: Wystąpił pan rok temu z rady naukowej niemieckiej fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. Jak pan ocenia to, że teraz weszli do niej prof. prof. Krzysztof Ruchniewicz i Piotr Madajczyk?

prof. Tomasz Szarota: Mówienie o tym, że ich uczestnictwo w pracach rady naukowej będzie miało wyłącznie naukowy charakter, i abstrahowanie od politycznego wymiaru tej współpracy odbieram jako niesłychaną naiwność. Nie mam złudzeń, że dla Niemców wypędzenia wciąż są tematem ściśle politycznym, w ten sposób zabiega się o głosy 2 mln wypędzonych. Dlatego wystąpiłem z rady już po pierwszym oficjalnym spotkaniu z dyrektorem fundacji prof. Manfredem Kittelem. Nie chciałem uwiarygodniać...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8788

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij