Pośmiertny autoportret napisany za życia
„Lato”, ostatnia książka J.M. Coetzeego, jest fingowaną autobiografią pisaną z perspektywy osób bliskich bohatera
Coetzeego nie da się lubić. Zero słabości, prawy do bólu. Nie pije, nie pali, nie je mięsa.
Znalazłam jednak mankament: nie akceptuje siebie. O tym traktuje wiele jego książek. Także, może nade wszystko, ostatnia proza. „Lato” zamyka autobiograficzną trylogię „Sceny z prowincjonalnego życia” (wydawnictwo Znak). W ostatnim tomie triady J.M. Coetzee dokonuje autoanalizy, wyprzedzając bieg historii. Mianowicie pisze z perspektywy pośmiertnej. ...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)