Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Aukcja jak demokracja

21 maja 2014 | Druga strona | Robert Gwiazdowski

W Centrum Adama Smitha idea wolności jest posunięta do tego stopnia, że każdy może pisać co chce. Moi koledzy Andrzej Sadowski i Aleksander Surdej napisali, że aukcja częstotliwości telekomunikacyjnych to „jałowy eksperyment".

Z aukcjami jako sposobem rozdziału przez władze publiczne rzadkich zasobów jest jak z demokracją, o której Churchill powiadał, że jest bardzo zła, ale nikt nic lepszego od niej nie wymyślił. Bo co możemy mieć w zamian? Przetarg, w którym kryterium formalne (cena) ma jakąś swoją wagę (jak dużą, zależy od decyzji regulatora przydzielającego koncesje), która może zostać przeważona przez inne kryteria, bardziej uznaniowe – jak jakiś mglisty „dobrobyt...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9843

Wydanie: 9843

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij