Kandydat na premiera z podwórkowej ballady
Musicalowa wersja „Kariery Nikodema Dyzmy" opiera się na reżyserze i wykonawcy głównej roli. Reszta próbuje im dorównać.
Teatr Syrena zmienia image, zabiega o nową publiczność, ale nie chce stracić starej, przyzwyczajonej, że tu pobrzmiewały echa dawnych kabaretów. Jednych i drugich mają przyciągać nowoczesne widowiska muzyczne, ale odwołujące się do dwudziestolecia międzywojennego.
Zaproszono Wojciecha Kościelniaka, najlepszego speca od rodzimego teatru muzycznego, niekopiującego amerykańskich wzorów. Dla Syreny robi premiery z akcją osadzoną w latach 20. i 30. XX wieku: „Hallo Szpicbródka", teraz „Kariera Nikodema...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
