Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Dialog społeczny umarł

22 kwietnia 2015 | Rzecz o prawie | Grzegorz Makowski
Demonstracja związków zawodowych przed Europejskim Centrum Dialogu podczas obrad Komisji Trójstronnej  w marcu 2012 r.
autor zdjęcia: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Demonstracja związków zawodowych przed Europejskim Centrum Dialogu podczas obrad Komisji Trójstronnej w marcu 2012 r.
Grzegorz Makowski
źródło: materiały prasowe
Grzegorz Makowski

Najnowsza próba reaktywacji dialogu społecznego bardziej niż ponowne narodziny przypomina eksperymenty dr. Wiktora Frankensteina. Partnerzy społeczni też pracowali ukradkiem nad rozkładającym się ciałem Komisji Trójstronnej, łamiąc elementarne zasady stanowienia prawa – pisze ekspert.

Grzegorz Makowski

Dialog społeczny umarł, a raczej znajduje się w stanie wegetatywnym. Ów stan utrzymuje się od 2013 r., gdy strona związkowa rozpoczęła bojkot Komisji Trójstronnej i przestała się pojawiać na jej posiedzeniach. To był moment ostatecznej zapaści, ale dialog społeczny niedomagał od dłuższego czasu, a właściwie był upośledzony już od narodzin.

Krótka historia upadku

Pierwsza „komisja trójstronna" powstała w 1994 r., żeby monitorować wprowadzanie przyjętego rok wcześniej paktu o przedsiębiorstwie – jednego z ważniejszych dokumentów polskich reform gospodarczych tworzącego ramy restrukturyzacji i prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw i gwarantujący pracownikom wiele praw. Jednak nawet nie zdążyła na dobre rozpocząć działalności, bo upadł rząd. Później, jak to dokładnie udokumentował prof. Juliusz Gardawski, była wstrząsana wewnętrznymi kłótniami – a to między stronami, które w niej zasiadały, a to między związkami, które się licytowały, kto ma większe prawo do reprezentowania pracowników.

Po wyborach w 1997 r. komisja w zasadzie przestała być potrzebna, bo jeden z jej głównych partnerów – Akcja Wyborcza Solidarność – sam stworzył rząd. Po co mu więc była jakaś tam...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10122

Wydanie: 10122

Spis treści
Zamów abonament