Derby Madrytu, czyli jak żyć bez Luki
Poraniony Real gra o półfinał z walecznym Atletico. Juventus broni w Monako jednobramkowej przewagi.
Mario Mandżukić krążący po boisku z rozciętą głową jak sęp szukający ofiary – ten obrazek najlepiej podsumowuje ostatnie derby Madrytu. Derby, w których jak zwykle były walka, złośliwe faule, prowokacje, ale zabrakło goli. Rewanż na Santiago Bernabeu tylko pozornie stawia Real w lepszej sytuacji.
Niemoc Królewskich w rywalizacji z sąsiadem trwa już 8 miesięcy (siedem meczów, zero zwycięstw), a lista piłkarzy Realu, których dzisiaj zabraknie, każe być sceptycznym, jeśli chodzi o przerwanie tej passy. Marcelo pauzuje za kartki, rozsypał się ofensywny tercet BBC. Karim Benzema opuścił...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
