Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Przedsiębiorca musi wiedzieć, czy kotlet będzie wołowy czy wieprzowy

07 października 2015 | Dobra Firma | Aleksandra Tarka

Firma sprowadzająca z zagranicy mięso wołowe, które wbrew oznaczeniu zostało zmieszane 
z wieprzowiną, zostanie uznana za winną fałszowania produktu, nawet jeśli nie jest jego producentem.

Spór dotyczył kary za wprowadzenie do obrotu zafałszowanego artykułu rolno-spożywczego.

Kłopoty ukaranej spółki zaczęły się, gdy inspektorzy wojewódzkiego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych przeprowadzili w niej kontrolę jakości produktów zwierzęcych. W jej trakcie pobrano do badań laboratoryjnych w zakresie identyfikacji surowców metodą PCR między innymi próbkę mrożonego mięsa drobnego wołowego. Pochodziło ono z Hiszpanii, a jego cena zbytu netto wynosiła 11 zł za kilogram.

Wyniki badań wykazały w próbce obecność DNA surowca wieprzowego w ilości 29 proc. A to okazało się niezgodne z oświadczeniem producenta. W tej sytuacji organ I instancji wszczął postępowanie w sprawie kary z tytułu wprowadzenia do obrotu partii artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego.

10 tysięcy złotych kary

Ostatecznie wojewódzki inspektor wymierzył ją w wysokości 10 tys. zł. Inspekcja podkreśliła, że stwierdzenie w próbce mięsa wołowego obecności DNA surowca wieprzowego w ilości 29 proc., uznać należy za zafałszowanie. Przedsiębiorca w dokumentach dotyczących partii mięsa deklarował, że jest to mięso wołowe....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10263

Wydanie: 10263

Spis treści

Publicystyka, Opinie

Zamów abonament