Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Jak wybaczyć mordercy

07 października 2015 | Kultura | Barbara Hollender
Ulrik Munther, (na zdjęciu stoi) muzyk, piosenkarz i idol szwedzkich nastolatek, stworzył wyrazistą kreację jako John w „Intruzie”
źródło: Gutek Film
Ulrik Munther, (na zdjęciu stoi) muzyk, piosenkarz i idol szwedzkich nastolatek, stworzył wyrazistą kreację jako John w „Intruzie”

W świetnym, niepokojącym „Intruzie" Magnus von Horn szuka korzeni zła w spokojnym miasteczku.

To jeden z najciekawszych debiutów ostatniego roku. Dostrzeżony w Polsce i na świecie. Polsko-szwedzko-francuski „Intruz" prapremierę miał w prestiżowej sekcji „Piętnastka realizatorów" na festiwalu w Cannes, a niespełna miesiąc temu w Gdyni jury uhonorowało Magnusa von Horna za scenariusz i reżyserię, Agnieszkę Glińską zaś za montaż tego filmu.

Powrót z poprawczaka

Bohaterem „Intruza" jest młody chłopak, który właśnie wychodzi z poprawczaka. Spędził w nim cztery lata. Teraz wraca do rodzinnego miasteczka na szwedzkiej prowincji, chce zacząć wszystko od nowa. Usiąść w szkolnej ławce, odbudować swoje życie. Ale jaką ma na to szansę?

Nic nie jest już proste. John zabił koleżankę. Zadusił ją własnymi rękami. I ludzie pamiętają. Matka dziewczyny nie może dojść do siebie po śmierci córki, rzuca się na zabójcę, gdy widzi go pierwszy raz po jego powrocie. Koledzy nie chcą być z Johnem w tej samej klasie. Narasta w stosunku do niego agresja.

Siła „Intruza" polega na tym, że...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10263

Wydanie: 10263

Spis treści

Publicystyka, Opinie

Zamów abonament