Na skróty czy krok za krokiem?
Gdzie plasuje się proinwestycyjna strategia rozwoju wicepremiera Mateusza Morawieckiego w porównaniu z rozwiązaniami popularnymi na świecie w ostatnich dekadach – pisze członek kończącej kadencję Rady Polityki Pieniężnej.
prof. Jan Winiecki
Wiele się mówi o nowej strategii rozwoju gospodarczego prezentowanej w mediach przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Nie chcę zajmować się w tym artykule kwestiami spójności tej strategii (najogólniej rzecz biorąc aktywistycznej i proinwestycyjnej) z resztą programu ekonomicznego rządu (ewidentnie prokonsumpcyjnego). Napisano już bowiem wiele na ten temat.
To, co dla mnie najważniejsze, to skonfrontowanie ogólnych cech tej strategii, które nietrudne są do zidentyfikowania, z losem podobnych strategii podejmowanych po drugiej wojnie światowe. Czuję się do tego szczególnie upoważniony, gdyż ukazała się właśnie moja najnowsza książka: Shortcut Or Piecemeal? Economic Development Strategies and Structural Change (Budapest – New York, 2016). W niej bowiem najwięcej miejsca poświęcam porównaniom różnych, najczęściej stosowanych strategii rozwoju gospodarczego w okresie minionych 100 lat. Użyty tutaj tytuł „Na skróty, czy krok za krokiem?", jest polskim tłumaczeniem pierwszej części tytułu książki.
Moda na ekonomikę rozwoju
Większość stosowanych na świecie strategii w tym okresie miała wyraźnie aktywistyczny – koncentrujący się na kierowaniu gospodarką z centrum – charakter. Rzecz oczywista, najbardziej centralistyczny charakter miały strategie Związku Sowieckiego. Używam tutaj liczby mnogiej, gdyż...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
