Jak malować świat i światło
Jan Dobkowski zniknął ze sceny plastycznej, a teraz wraca w Galerii Opera w świetnej formie.
Aranżacje w warszawskiej Galerii Opera są tak różnicowane jak scenografie spektakli na scenie w najbliższym jej sąsiedztwie. Tym razem jest poetycko. Bowiem autor, Jan Dobkowski (rocznik 1942), chce rymować swoją sztukę (i siebie samego) z kosmosem.
Dawno nie widziałam jego wystawy, a przez wiele lat należał do najpłodniejszych i najaktywniejszych twórców, nagradzanych i podziwianych. Talent mu nie zardzewiał. Zniknął, bo po prostu zmieniła się polityka kulturalna i lepiej zaczęły się sprzedawać postawy krytyczne niż metafizyczne. A Dobkowski nie udaje polityka, społecznika czy naukowca. Maluje i rysuje. Po prostu.
Na wystawę wchodzi się przez srebrną bramę. Za nią rozciąga się lustrzana posadzka. Potem przed oczyma...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta