Tłuste misie przegrały
Anglicy poczuli, że ich piłkarskie klocki przestały pasować do obrazka. Oglądają swoją ligę i widzą, że to wspaniały spektakl grany co tydzień na kilkunastu scenach, który telewizja pokazuje bajecznie, a jego aktorzy dostają gaże przyprawiające o zawrót głowy. Mieli prawo spodziewać się sukcesu na Euro, nawet jeśli pamiętają, że pierwszoplanowymi postaciami na boiskach i trenerskich ławkach już od dawna nie są Anglicy.
Ale piłkarska Europa drży nie przed potęgą angielskiego futbolu, lecz przed siłą angielskich pieniędzy zaangażowanych w futbol. Już dziś drugorzędne kluby z Wysp płacą za przeciętnych graczy z europejskich lig aberracyjnie wysokie sumy i wszyscy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)