Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Teutońska machina wojenna kontra wiara, praca i skromność

29 czerwca 2016 | Sport | Piotr Kowalczuk

Po zwycięstwie nad Hiszpanią Włosi składają hołd trenerowi i z obawą, ale i nadzieją, czekają na sobotni ćwierćfinał z Niemcami.

Relacja z Rzymu

Przed meczem z Hiszpanią Włosi po cichu liczyli, że przy sprzyjającym układzie gwiazd, dzięki żelaznej obronie i jednej chytrej kontrze cudem uda się wygrać ten mecz albo przynajmniej doprowadzić do loterii rzutów karnych.

Nikt, nawet huraoptymiści, nie spodziewał się, że włoska futbolowa klasa robotnicza zdeklasuje hiszpańską arystokrację. Sprawozdawca Beppe Bergomi krzyczał do mikrofonu telewizji Sky Sport: „Patrzcie, patrzcie, jak gra Italia! To niewiarygodne!".

Gdy turecki sędzia Cuneyt Cakir (zdaniem włoskich mediów najgorszy aktor widowiska) zakończył mecz, w Italii zagrzmiały trąby, w miasta ruszyły roztrąbione samochody, a na trybunach w Saint-Denis...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10483

Wydanie: 10483

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij