Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ostatnia szansa żużla w Ostrowie

07 listopada 2016 | Życie Wielkopolski | Marcin Szuba
Jeden z wyścigów finału Speedway Best Pairs w Ostrowie Wielkopolskim w czerwcu ubiegłego roku.
autor zdjęcia: Tomasz Wojtasik
źródło: PAP
Jeden z wyścigów finału Speedway Best Pairs w Ostrowie Wielkopolskim w czerwcu ubiegłego roku.

W przyszłym sezonie do Ostrowa Wielkopolskiego ma wrócić ligowy żużel. Drużynę poprowadzi zarejestrowana w październiku spółka akcyjna TŻ Ostrovia. Po burzliwej historii ostrowskiego „czarnego sportu” nowy podmiot jest prawdopodobnie ostatnim, który dostanie szansę od władz tej dyscypliny.

Niewiele ponad rok temu ówczesny klub ŻKS Ostrovia był o krok od awansu do Speedway Ekstraligi. Prowadzona przez trenera kadry Marka Cieślaka drużyna przegrała wprawdzie finałowy dwumecz z łotewskim Lokomotiwem Daugavpils, ale nie przekreślało to jej szans, ponieważ czekały ją jeszcze baraże, poza tym Łotysze nie mieli szans spełnić wymogów licencyjnych najwyższej klasy rozgrywkowej.

Jednak właśnie wydarzenia po spotkaniu z Lokomotiwem sprawiły, że kilka tygodni później ŻKS pozostał tylko wspomnieniem. Internet obiegło nagranie, na którym ówcześni wiceprezesi Zbigniew Warga i Mirosław Wodniczak w niewybrednych słowach zarzucili trenerowi Cieślakowi bycie pod wpływem alkoholu, została nawet wezwana policja. Chociaż władze klubu ostatecznie pogodziły się z trenerem i sprawa nie miała dla uczestników zajścia bezpośrednich konsekwencji, to szkód wizerunkowych naprawić się już nie dało. Szczególnie, że cała kłótnia odbyła się na oczach prezydent miasta, Beaty Klimek.

– Dla mnie ta sytuacja była jak zły sen. To nie miało prawa się zdarzyć. Wcześniej we współpracy z panem Mirosławem Wodniczakiem i władzami klubu z sukcesem organizowaliśmy rozliczne imprezy żużlowe, także międzynarodowe. Drużyna miała wszystko, w tym trenera najwyższej klasy. Nieudane mecze z Lokomotiwem i sytuacja w parku maszyn sprawiły, że wszystko runęło jak domek z kart – mówi...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 10593

Wydanie: 10593

Spis treści
Zamów abonament