Niemiec Sasza, syn Saszy
Trwa szybkie dojrzewanie Alexandra Zvereva. Po sukcesie w Rzymie jest dziesiątym tenisistą świata. Co dalej?
Odpowiedź, gdzie powinien zajść talent z Niemiec, jest prosta: na sam szczyt. Pytanie brzmi tylko – kiedy.
– W Paryżu najmocniejszym kandydatem do wygranej będzie ciągle Rafael Nadal. Dominic Thiem pokazał, że też świetnie potrafi grać na kortach ziemnych. Wygrałem na Foro Italico, więc muszę być na tej liście, nawet jeśli sądzę, że faworytem nie jestem – powiedział skromnie Zverev (dla rodziców wciąż Sasza, w domu mówi się po rosyjsku) w Rzymie po finałowym zwycięstwie nad Novakiem Djokoviciem.
– Gdy miałem 12 lat, to myślałem, że do ukończenia 20 lat wygram już ze cztery turnieje Wielkiego Szlema. Bardziej realnie zacząłem patrzeć na te sprawy, gdy skończyłem 16 lat i wtedy nawet nie wyobrażałem sobie miejsca w pierwszej dziesiątce świata przed dwudziestką. Może dlatego teraz tak mnie to cieszy – dodał.
Dowiedzieć się więcej o Saszy niełatwo, gdyż jego agent Patricio Apey (Chilijczyk z firmą w Londynie) strzeże go jak może przed występami publicznymi i przed konkurencją, zwłaszcza IMG. Nakręcić reklamę wideo dla Adidasa – tak, podpisać kontrakt ze...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta