Gest umarł
O etyce polityków
Gest umarł
EWA BERBERYUSZ
Tegorocznym Człowiekiem Roku tygodnika "Wprost" został, jak wiadomo, Marian Krzaklewski. Feta jak zwykle ogromna w "Victorii", jadła i napoju jak zwykle w bród. Obecne novum tej tradycyjnej już imprezy stanowiło kosztowne trofeum dla jubilata. Był nim mercedes najnowszej generacji. Granatowy i śliczny, stał na podium, owity wstążkami, i kusił. Novum stanowiło też pochodzenie daru. Ufundował go, jak się dowiedzieliśmy, nie tygodnik "Wprost", ale handlowiec i miliarder, Sobiesław Zasada, przedstawiciel firmy Mercedes-Benz na Polskę.
A więc prywaciarz. Rzecz została natychmiast opisana przez prasę i poddana pod osąd społeczny -- czy godzi się człowiekowi o władzy de facto państwowej, jakim jest Marian Krzaklewski, przyjmować tak drogie prezenty od przedsiębiorcy działającego wnaszym kraju?
Obdarowany wiedział już nieco wcześniej o podarunku i nawet wspomniał przez radio, że przekaże go na cele dobroczynne, co oczywiście zamykałoby problem. (Jeżeli tak uczyni, sprawa upada. )
Aliści gdy przyszło jednak co do czego; gdy w blasku fleszy Krzaklewski obejrzał sobie owo cacko, otworzył maskę, zajrzał do środka (nie wsiadł:...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)