Grają, jakby tańczyły
Urszula Dudziak: Właściwie nic, poza tym, że to był żart. Swój czas faktycznie jednak dzielę na tenis i śpiewanie. Jedno i drugie kocham, tyle że śpiewaniem zarabiam na życie.
Widziałem, że ze smutkiem patrzyła pani na ostatnie piłki w przegranym meczu Agnieszki Radwańskiej z Aloną Bondarenko...Kibicuję obu siostrom, bo to bardzo utalentowane dziewczyny. Pięknie się poruszają po korcie. Szczupłe, wysokie, grają tak, jakby tańczyły. Miło na nie patrzeć. Mają znakomity timing. Takie wyczucie rytmu bardzo potrzebne jest w jazzie, widzę więc pewne podobieństwa między tym, co robię zawodowo a...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

318239