Spłowiałe sztandary, powtórzone hasła i pustki na ulicach
W Warszawie szły wczoraj trzy różne pochody. Najliczniejszy 800-osobowy wyruszył sprzed siedziby OPZZ na pl. Osterwy. Ramię w ramię szli w nim: Wojciech Olejniczak, Marek Borowski, Ryszard Kalisz i Jan Guz, szef OPZZ. Ponad 80 zwolenników udało się zgromadzić Nowej Lewicy na czele z Piotrem Ikonowiczem. Jeszcze mniej Związek Syndykalistów Polskich powiązany z anarchistami, który ostro skrytykował politykę SLD.
Na pochodach posługiwano się podobnymi sloganami, a demonstranci spokojnie mogliby się zamienić miejscami i transparentami....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


318402