Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Równość, kobiety, parytet

11 lipca 2009 | Plus Minus | Paweł Lisicki

Po Polsce krąży widmo parytetu. Dokądkolwiek zwrócić wzrok, okaże się, że kto chce być postępowy, europejski, dojrzały, powinien popierać parytety.

Piękne to słowo ma się stać znakiem na sztandarze przeciwników społecznych nierówności. Połowa miejsc dla kobiet – słyszę raz po raz. Najpierw na listach wyborczych. A potem? Bóg raczy wiedzieć. W parlamencie i rządzie, i Senacie; w firmach, fabrykach, zarządach, radach nadzorczych. Wszędzie. Dlaczego? Bo mniej więcej 50 procent populacji stanowią kobiety.

W latach 30. XX w. Simone Weil zauważyła, że w żadnym innym ustroju w dziejach pseudopojęcia nie robią tak szybko kariery jak w demokracji masowej. To...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8367

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij