Daniel nie żyje, fiesta trwa
Ważący pół tony byk zadał śmiertelny cios 27-letniemu Hiszpanowi Danielowi Jimeno
Przed rozpoczęciem piątkowej corridy w Pampelunie widownia na cześć zmarłego wstała z miejsc. Nikt jednak nie ogłosił z tego powodu w Hiszpanii żałoby narodowej, nikomu nie przyszło do głowy przerwać encierros, które rozpoczęły się w poniedziałek i potrwają do 14 lipca. W porze obiadowej bary w starej części Pampeluny zapełniły się jak w poprzednich dniach obchodów uroczystości ku czci św. Fermina ubranymi na biało-czerwono gośćmi. Piwo i wino płynęły strumieniami.
Przy świątecznym menu biesiadnicy mówili o śmierci Daniela Jimeno, ale tak jak komentuje się wypadek drogowy,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
