Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Daleko od demokracji i kapitalizmu

02 listopada 2011 | Publicystyka, Opinie | Michał Wojciechowski
źródło: Rzeczpospolita
autor zdjęcia: Mirosław Owczarek
źródło: Rzeczpospolita
Czytaj więcej:

Dziennik Ustaw to kilkanaście tysięcy stron rocznie, tysiące życiowych ograniczeń i komplikacji. Na każdego można znaleźć haka, a już zwłaszcza na przedsiębiorcę – pisze filozof i publicysta

Oficjalnie mieszkamy w państwie demokratycznym, które gwarantuje prawa i wolności ludzkie, troszcząc się o potrzeby obywateli. Z kolei ustrój gospodarczy uchodzi za kapitalistyczny. Jak to jednak w życiu bywa, opakowanie niezbyt odpowiada zawartości. Faktycznie żyjemy w ustroju biurokratycznym, w którym władza dba o siebie, powiększając kontrolę nad obywatelem i jego pieniędzmi. On zaś nie bardzo może liczyć na ochronę i sprawiedliwość.

Władza robi niewiele

Słowo „demokracja" oznacza rządy obywateli. Skoro jednak w obecnym systemie o obsadzie list wyborczych różnych szczebli decydują liderzy partyjni, to oni faktycznie rządzą. Mamy bowiem wybór głównie między ludźmi Kaczora a ludźmi Donalda (z kimkolwiek byśmy sympatyzowali), ewentualnie kolesiami z jakiejś formy lewicy bądź od ludowców.

Partie polityczne wpisały do konstytucji zasadę proporcjonalności wyborów, która ten stan utrwala, wykluczając wybieranie posłów na zasadzie większościowej, w jednomandatowych okręgach wyborczych, czyli głosowanie na osoby – w takim systemie nie mogłyby bowiem wtykać wyborcom protegowanych szefa. Zafundowały też sobie utrzymanie z budżetu. Nic dziwnego, że udział w wyborach nie jest za liczny, nie należy za to obywateli strofować.

Resztką rzeczywistej demokracji są wybory prezydentów miast i wójtów, w...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9071

Wydanie: 9071

Spis treści
Zamów abonament