Czy obietnice przedwyborcze da się zrealizować?
Michał Zieliński
Truizmem jest twierdzenie, że w państwach demokratycznych ekonomia jest silnie uzależniona od polityki. Niezbyt odkrywcze jest także spostrzeżenie, że silny wpływ na politykę gospodarczą, zwłaszcza przed wyborami, mają poglądy i żądania społeczeństwa. Jest tak we wszystkich państwach UE. Rezultatem tego jest postępująca socjalizacja przekraczająca możliwości budżetowe i tłumiąca wzrost gospodarczy.
Ta sama prawidłowość występuje w Polsce. Na nasz plus zapisać jednak trzeba, że w okresie po transformacji udało nam się uniknąć większej dewastacji gospodarki rynkowej i znaczącego niezrównoważenia finansów publicznych. Ale jest bardzo prawdopodobne, że w nieodległej przyszłości...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)