Sorry, ale nic się już nie da zrobić...
Jakiś czas temu uczestniczyłem w dyskusji w jednym z programów publicystycznych w Polsacie. Tematem jej był młody człowiek chory na schizofrenię, który za wysyłanie pisemnych pogróżek do sędziów i prokuratorów został prawomocnie skazany i zamknięty w więzieniu. Opinie biegłych wskazały, że jest poczytalny, a obrona (z urzędu) nie była zbyt energiczna. Poważnie chory człowiek trafił do celi.
Podczas programu wyświetlono film ze skazanym, który opowiadał o złym traktowaniu przez współwięźniów, m.in. przypalaniu papierosami. W studiu wśród zaproszonych gości była jego matka, osoba kompletnie rozbita, dla której ów program był jedyną deską ratunku, że coś jeszcze w tej sprawie może się zmienić.
Do dyskusji zaproszono też autorytety prawnicze, m.in. obecnego przewodniczącego Komisji...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
