Śledczy zajmą się Elewarrem
NIK uznała, że patologii w spółce jest za dużo i wystąpiła o jej likwidację. Powiadomiła też prokuraturę.
Najwyższa Izba Kontroli znów weszła do Elewarru, zbożowej spółki, która w 2012 r. zatrzęsła koalicją PO–PSL. Co zastała? Nieprawidłowości w wynagrodzeniach i brak nadzoru właściciela – wynika z raportu Izby, który poznała „Rzeczpospolita".
NIK uznała, że patologii jest tak dużo, iż po raz pierwszy w swojej historii musi wystąpić o likwidację skontrolowanej spółki.
Wyjazd do Emiratów
O Elewarze było głośno w 2012 r., gdy ujawniono nagranie rozmowy byłego prezesa Agencji Rynku Rolnego Władysława Łukasika z szefem kółek rolniczych Władysławem Serafinem. Obaj byli wpływowymi działaczami PSL. Wyszły na jaw patologie: nepotyzm, zagraniczne podróże zarządu Elewarru i astronomiczne premie, jakie otrzymywały władze spółki, naruszając ustawę kominową. Finałem była dymisja ówczesnego ministra rolnictwa Marka Sawickiego (PSL).
Elewarr, należący w całości do Agencji Rynku Rolnego (ARR), robi biznes głównie na państwowych rezerwach zbóż, które przechowuje. Przeprowadzona w 2011 r., przed aferą, kontrola NIK ujawniła, że Andrzej Śmietanko i inne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta