Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Podium Bachledów

12 października 2015 | Życie Krakowa i Małopolski | Bartosz Klimas
Zdjęcia nad kominkiem w rodzinnym domu Bachledów-Curusiów. W środku Andrzej Bachleda-Curuś Senior,  z prawej Jan Bachleda-Curuś
autor zdjęcia: Bartosz Siedlik
źródło: Fotorzepa
Zdjęcia nad kominkiem w rodzinnym domu Bachledów-Curusiów. W środku Andrzej Bachleda-Curuś Senior, z prawej Jan Bachleda-Curuś

Wśród rodzinnych pamiątek jest zdjęcie z końca 
ubiegłego stulecia: trzej roześmiani narciarze w słonecznych 
włoskich Dolomitach. Każdy to Andrzej Bachleda: pierwszy, 
drugi i trzeci. Alpejczycy od pokoleń, ludzie Tatr i melomani.

W środku najstarszy – po prostu Andrzej Bachleda-Curuś, bez numeru przy nazwisku. Rocznik 1923. Krótko przed wybuchem wojny najlepszy junior w polskim narciarstwie, po wojnie zdobył mistrzostwo kraju, już w kategorii seniorów. Wkrótce porzucił jednak narty na rzecz Filharmonii Krakowskiej i Filharmonii Narodowej. Śpiewał tenorem, specjalizował się w kameralnym repertuarze romantycznym. Doceniło to m.in. jury Ogólnopolskiego Konkursu Śpiewaczego imienia Mieczysława Karłowicza, przyznając w 1959 roku drugą nagrodę. Patron konkursu nie mógł być lepszy – Karłowicz był kompozytorem, romantykiem (w znaczeniu kulturowo-historycznym) i taternikiem.

Andrzej Bachleda-Curuś porzucił wyczynowe narciarstwo, bo muzyka grała mu w genach – był wnukiem Szymona Gąsienicy-Krzysia, gawędziarza-muzykanta, przyjaciela Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Szymon woził literata po Podhalu i snuł opowieści, które trafiały później na karty młodopolskiej literatury. W dowód tej zażyłości Tetmajer przywiózł mu z Wiednia profesjonalnie wykonane skrzypce (prawdopodobnie pierwsze w regionie) i uwiecznił w zbiorze opowiadań „Na skalnym Podhalu".

„Któż tak, jak ty, kochał starodawne nuty, które według twego wyrażenia »w złoto oprawić«; któż tak, jak ty, miłował starodawne pieśni...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10267

Wydanie: 10267

Spis treści
Zamów abonament