Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Bombą w Rzeczpospolitą

23 czerwca 2017 | Rzecz o historii
Wybuch bomby w warszawskiej Cytadeli w 1923 r. to największy zamach terrorystyczny w historii Polski. Siła eksplozji była tak duża, że odczuli ją nawet mieszkańcy podwarszawskich miejscowości.
źródło: Wikipedia
Wybuch bomby w warszawskiej Cytadeli w 1923 r. to największy zamach terrorystyczny w historii Polski. Siła eksplozji była tak duża, że odczuli ją nawet mieszkańcy podwarszawskich miejscowości.
Cztery dni przed wybuchem II wojny światowej niemieccy dywersanci zdetonowali bombę na dworcu kolejowym w Tarnowie i zabili 20 osób.
źródło: Muzeum Okręgowe w Tarnowie
Cztery dni przed wybuchem II wojny światowej niemieccy dywersanci zdetonowali bombę na dworcu kolejowym w Tarnowie i zabili 20 osób.

Mogłoby się wydawać, że Polski nigdy nie dotknęła trauma zamachu terrorystycznego. To nieprawda. Kilkadziesiąt lat temu bomby wybuchały również u nas.

Krzysztof Jóźwiak

W okresie międzywojennym za aktami terroru skierowanymi przeciwko państwu polskiemu i legalnej władzy stały głównie organizacje ukraińskich nacjonalistów i komuniści wspierani przez ZSRR. Pierwszym chodziło o oderwanie od Rzeczypospolitej jej wschodnich rubieży i utworzenie tam niepodległego państwa ukraińskiego, drugim o wzniecenie rewolucji i przejęcie władzy. Groźne były także bojówki skrajnych organizacji prawicowych i dywersanci niemieccy. Lista dokonanych zamachów terrorystycznych jest długa. Najsłynniejszym, choć chronologicznie wcale nie pierwszym, tego typu zdarzeniem było wysadzenie prochowni warszawskiej Cytadeli 13 października 1923 r.

Cytadela w ogniu

Dochodzi 9 rano, kiedy por. Bakierski prowadzący musztrę kompanii 21. Pułku Piechoty dostrzega smużkę czarnego dymu unoszącą się nad obwałowaniami prochowni. Błyskawicznie zdaje sobie sprawę z zagrożenia – w prochowni zgromadzone są gigantyczne ilości włoskiego, bezdymnego prochu do artylerii ciężkiego kalibru. Porucznik nie czeka na rozwój wypadków. Krzyczy do swoich podkomendnych, aby jak najszybciej schronili się za budynkiem pobliskiej szwalni, sam zaś rzuca się do ucieczki. Chwilę potem rozlega się ogłuszający huk, a ziemia zaczyna falować niczym podczas trzęsienia ziemi. Fala uderzeniowa wywołana...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 10782

Wydanie: 10782

Spis treści
Zamów abonament