Spór z umowy o dofinansowanie nie zawsze rozstrzygnie sąd powszechny
W sporach o środki z umów o dofinansowanie beneficjenci często nie zdają sobie sprawy, jak dobór procedury wpływa na powodzenie ich batalii. Jednak wybór między drogą administracyjną a sądową nie zawsze jest łatwy i oczywisty.
W wyroku z 27 października 2014 r. (sygn. akt II GPS 2/14) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że choć nie wszystkie elementy umowy o dofinansowanie projektu mają charakter cywilnoprawny, a pewne uprawnienia i obowiązki z niej wynikające mają podłoże administracyjnoprawne (np. poddanie się kontroli w zakresie realizacji projektu, ustalanie i nakładanie korekt finansowych, zwrot nienależnie pobranych środków), podpisanie takiej umowy rodzi zobowiązanie cywilnoprawne. Od czasu wydania ww. orzeczenia, cywilnoprawny charakter umów o dofinansowanie projektu był potwierdzany przez sądy wielokrotnie i dziś kwestia ta nie powinna już budzić jakichkolwiek wątpliwości.
1.Cywilnoprawny charakter umowy o dofinansowanie projektu – roszczenia beneficjentów
Konsekwencją takiej kwalifikacji prawnej umowy o dofinansowanie jest m.in. to, że umowa ta jest przez beneficjentów traktowana jako źródło różnego rodzaju roszczeń. Beneficjenci środków unijnych dochodzą bowiem na jej podstawie m.in.:
∑ wypłaty niewypłaconej części dofinansowania,
∑ ustalenia braku obowiązku zwrotu środków,
∑ zwrotu kwot potrąconych przez instytucję,
∑ odszkodowania za nieprawidłowe działania instytucji zarządzającej.
Naturalne wydaje się przy tym przekonanie, że skoro źródłem ww. roszczeń jest umowa cywilnoprawna, to spór powinien zostać rozpoznany...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)