Przesuwamy się w górę na drabinie tworzenia wartości dodanej
Wzrost kosztów pracy, który ostatnio obserwowaliśmy, wymusza zmianę struktury polskiego przemysłu, całej polskiej gospodarki – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych w PKO Banku Polskim.
Podczas Forum Gospodarczego „Rzeczpospolitej” rozmawiamy o kondycji polskiego biznesu. Jak określiłby pan fazę wzrostu gospodarczego, w której jest polska gospodarka?
Polska gospodarka w tym roku rośnie już trzeci rok z rzędu powyżej 3 proc., więc na pewno nie jest to jakaś wczesna faza ożywienia. Powiedziałbym, że jest to już dojrzałe ożywienie, a nawet faza ekspansji gospodarczej. Jesteśmy w dobrze już wyrobionych torach solidnego wzrostu gospodarczego.
Prognozy ekonomistów wskazują, że wzrost gospodarczy w br. wyniesie między 3 a 4 proc. Jakie są pańskie prognozy i czy powinniśmy się przyzwyczaić do tego, że wzrost gospodarczy nie będzie wynosił już niemal 6 proc., tylko raczej właśnie między 3 a 4 proc.?
Nasza prognoza jest podobna. Spodziewamy się, że wzrost PKB w Polsce w tym roku wyniesie 3,5 proc. Potwierdzają to dane za pierwsze miesiące tego roku, ale też dobra sytuacja naszych klientów korporacyjnych i indywidualnych. Jest duży popyt na kredyty. W naszej działalności biznesowej widać, że polska gospodarka...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
