Kto odpowiada, gdy myli się algorytm? Regulacje AI odsłaniają lukę w odpowiedzialności zawodowej
Sztuczna inteligencja nie ponosi odpowiedzialności prawnej. Każdy błąd algorytmu „wraca” do człowieka lub organizacji, która z niego korzysta – często z pełną surowością klasycznych przepisów cywilnych.
radca prawny i wspólnik zarządzający, Kancelaria Prawna Krzysztof Rożko i Wspólnicy
Algorytm się myli. Firma podejmuje decyzję. Kto płaci?
Nie system AI. Nie jego producent w pierwszej kolejności. Najczęściej – przedsiębiorca albo profesjonalista, który na jego podstawie działał.
Wycofanie w lutym 2025 roku projektu unijnej dyrektywy o odpowiedzialności za AI nie stworzyło próżni. Ono tylko odsłoniło rzeczywistość, która już istnieje: odpowiedzialność za AI nie jest nową kategorią. To stare prawo zastosowane do nowych narzędzi – bez taryfy ulgowej.
Zawsze człowiek
Wyobraźmy sobie decyzję biznesową: spółka odrzuca ofertę kontrahenta w przetargu, opierając się na analizie ryzyka wygenerowanej przez system AI. Analiza jest błędna – system pomylił podmioty o identycznej nazwie. Kontrahent ponosi szkodę i kieruje sprawę do sądu.
Pytanie nie brzmi, czy AI się pomyliła. Pytanie brzmi: kto odpowiada za decyzję?
Odpowiedź jest prosta: ten,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)