Czas podnieść drugi próg podatkowy do 140 tys. zł
Zwolenników podwyżki progu jest więcej niż przeciwników – wynika z panelu ekonomistów „Rz”. Argumenty za? Brak zmian to ukryta podwyżka podatków. Przeciw? Sytuacja finansów publicznych.
W 2025 r. drugi próg podatku PIT przekroczyło ponad 2,4 mln podatników – poinformowało kilka dni temu Ministerstwo Finansów. To oznacza, że w raptem rok przybyło ich około pół miliona, w dwa lata ponad milion, a w trzy – gdy podniesiono próg z 85 528 zł podstawy opodatkowania do 120 tys. – około 1,7 mln.
Tych 2,4 mln podatników PIT w drugim progu to najwięcej w historii („wpada” tam już co 10. osoba) i o około 600 tys. więcej niż w 2021 r., czyli ostatnim roku obowiązywania progu około 85,5 tys. zł. Inna sprawa, że obecny system podatkowy w mniejszym stopniu opodatkowuje dochody w pierwszym progu niż wówczas (kwota wolna od podatku to 30 tys. zł, nie 8 tys. zł, a stawka podatku to 12 proc., nie 18 proc.). Przypomnijmy też: dopiero nadwyżka dochodów ponad 120 tys. zł rocznie jest objęta stawką 32 proc.
Niemniej trudno się dziwić, że w obliczu szybkiego przyrostu liczby osób wpadających w drugi próg podatkowy odezwały się głosy przekonujące, że ta bariera jest już zawieszona za nisko i należy ją podnieść. Skutkuje to często dużo niższą wypłatą pod koniec roku, np. o ponad 2 tys. zł przy pensjach brutto 13-14 tys. zł.
Dość zauważyć, że w 2022 r., czyli pierwszym roku obowiązywania progu 120 tys. zł, przeciętne wynagrodzenie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
