Zdrowie musi być dziś traktowane jak infrastruktura krytyczna
Bezpieczeństwo zdrowotne staje się jednym z filarów stabilności państwa – obok bezpieczeństwa energetycznego czy technologicznego. Polska wciąż działa jednak głównie w modelu „ratowania” pacjentów, zamiast skutecznie utrzymywać społeczeństwo w zdrowiu – mówi Anna Rulkiewicz, prezeska Grupy LUX MED, prezeska związku Pracodawcy dla Zdrowia oraz pierwsza wiceprezydentka Konfederacji Lewiatan.
Czy bezpieczeństwo zdrowotne staje się dziś częścią infrastruktury krytycznej państwa?
Absolutnie tak. Dzisiaj bez zdrowego obywatela będzie nam bardzo trudno wpływać na produktywność gospodarki. Już nie mówiąc o tym, że musimy zachowywać stabilność kraju w sytuacjach kryzysowych. A to jest możliwe tylko wtedy, kiedy jesteśmy niezależni pod kątem zdrowotnym. Z jednej strony potrzebujemy dobrze zorganizowanego systemu ochrony zdrowia, a z drugiej – musimy myśleć o tym, co zrobić, aby jak najdłużej utrzymać obywateli w zdrowiu. Nasza aktualna sytuacja demograficzna jest trudna. Starzejemy się bardzo szybko, liczba urodzeń jest zbyt mała, mamy negatywny przyrost naturalny.
Musimy też być niezależni pod względem dostępu do leków, krytycznych elementów systemu leczenia...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
