Trwa technologiczny wyścig ze sztuczną inteligencją w tle
AI to paliwo dla nowoczesnych gospodarek. Żeby z niego skorzystać, Polska musi pokonać szereg barier – od słabej widoczności nauki, przez outsourcing kadr, po gorset regulacyjny.
Dyskusję o tym, czy Polska ma szansę wziąć udział w technologicznym wyścigu zbrojeń – nie tylko jako dostawca kapitału ludzkiego dla zagranicznych firm, ale też jako beneficjent zachodzących zmian – trzeba zacząć od diagnozy polskiej nauki. Jak wskazuje prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Ideas, polskie instytucje naukowe nie znajdują się tam, gdzie byśmy chcieli, biorąc pod uwagę nasze ambicje i pozycję gospodarczą.
– Nasze uczelnie zajmują w światowych rankingach najwyżej miejsca w okolicach pięćsetnych, a większość plasuje się znacznie dalej. Dotyczy to również badań nad sztuczną inteligencją – jesteśmy bardzo słabo widoczni, niewiele naszych badań wpisuje się w światowe trendy czy jest obecnych na wiodących konferencjach naukowych – powiedział podczas debaty „Technologiczny wyścig z AI w tle. Jak może zyskać polska gospodarka?”.
Słaba widoczność polskiej nauki na świecie rzutuje na polską niezależność technologiczną. O zmianę tej sytuacji walczy kierowany przez Sankowskiego Instytut Ideas. – Chcemy, żeby przełomowych badań nad sztuczną inteligencją w Polsce było więcej, żeby były prowadzone w sposób użyteczny dla gospodarki i żeby na ich podstawie powstawały startupy – powiedział profesor na I Forum Gospodarczym „Rzeczpospolitej”.
Outsourcing talentów to za mało
Na peleton wyścigu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
