Bezpieczeństwo i rozwój. Polska chce grać o najwyższą stawkę
Bezpieczeństwo gospodarcze, energetyczne i fizyczne powinny iść w parze. To warunek osiągnięcia sukcesu w dzisiejszych czasach. Polska rozwija się szybciej niż średnia unijna, ale nie może osiąść na laurach.
Katarzyna Rozenfeld, wiceprezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej, podczas debaty „Rzeczpospolitej” „Świat na nowo podzielony. Czy Europa i Polska zagrają o najwyższą stawkę?” podkreślała potrzebę mądrej, skutecznej i efektywnej transformacji energetycznej. Przywołała wyliczenia Urzędu Regulacji Energetyki, z których wynika, że jeden dzień blackoutu kosztowałby Polskę około 40 mld zł. – Nie możemy sobie na to pozwolić – mówiła.
Dodała, że zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego nie stoi w sprzeczności z realizacją celów transformacji czy celów klimatycznych. Proces transformacji polega na dywersyfikacji źródeł wytwórczych, powstają nowe elektrownie gazowe, rozproszone odnawialne źródła energii, co zwiększa bezpieczeństwo systemu. – Dywersyfikacja, próba uniezależnienia się od jednego paliwa, to niezwykle ważny aspekt transformacji – informowała. Działania inwestycyjne zakrojone są na szeroką skalę, prowadzą je wszystkie krajowe koncerny energetyczne. Sama PGE w ciągu dekady na transformację planuje wydać 235 mld zł. – Zakres zmian w sektorze jest nieporównywalny z jakimkolwiek innym okresem w historii polskiej energetyki – podkreślała.
Konieczne jest również inwestowanie w sieci. Dotychczasowy kształt systemu energetycznego był zupełnie inny, podobnie jak i jego możliwości. Wcześniej prąd...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
