Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Halina Szwarc (z domu: Kłąb) – najmłodsza agentka AK

29 maja 2026 | Rzecz o historii | Grzegorz Cygonik
Łódź podczas okupacji hitlerowskiej, ulica Piotrkowska
autor zdjęcia: NAC
źródło: Rzeczpospolita
Łódź podczas okupacji hitlerowskiej, ulica Piotrkowska
Fragment pomnika Haliny Szwarc (z domu: Kłąb) w Łodzi
autor zdjęcia: Kapitel/wikipedia
źródło: Rzeczpospolita
Fragment pomnika Haliny Szwarc (z domu: Kłąb) w Łodzi
Bombardowanie Hamburga, operacja „Gomora”, lato 1943 r.
autor zdjęcia: shutterstock
źródło: Rzeczpospolita
Bombardowanie Hamburga, operacja „Gomora”, lato 1943 r.
Fragment pomnika Haliny Szwarc (z domu: Kłąb) w Łodzi
autor zdjęcia: Kapitel/wikipedia
źródło: Rzeczpospolita
Fragment pomnika Haliny Szwarc (z domu: Kłąb) w Łodzi

Jako nastolatka została zaprzysiężona do wywiadu Armii Krajowej i wysłana w głąb III Rzeszy. Działała pod przykrywką studentki medycyny, zbierając i przekazując aliantom informacje o niemieckim zapleczu wojennym.Już za dwa tygodnie...

Drzwi do klasy otworzyły się bez pukania. Dwóch mężczyzn w czarnych mundurach stanęło w progu, a metaliczny błysk trupich czaszek na czapkach wystarczył, aby rozmowy ucichły natychmiast. Wizytacja. W niemieckim gimnazjum w Kaliszu takie wizyty nie zdarzały się często, ale zawsze oznaczały jedno: sprawdzian lojalności. Nie tylko szkoły – także uczniów, obywateli III Rzeszy.

Lekcja poświęcona była Gottholdowi Ephraimowi Lessingowi. Dyrektor, wyraźnie spięty, zapytał, kto z uczniów opowie o wielkim niemieckim dramatopisarzu. Cisza trwała zbyt długo. W klasie pełnej młodzieży z volkslistą nikt nie chciał ryzykować pomyłki. Wtedy wstała ona – drobna, szesnastoletnia dziewczyna o zniemczonym już nazwisku – Halina Klomb. Wstała spokojnie, jakby czekała na ten moment. Bez kartki, bez zawahania zaczęła mówić o Lessingu – o jego poglądach politycznych, o dramatach, które na trwałe wpisały się w niemiecki kanon, o latach spędzonych na stanowisku dyrektora teatru w Hamburgu i późniejszych przenosinach do Lipska. Z wprawą podkreślała to, czego oczekiwali słuchacze w czarnych mundurach: rzekomo „narodowy” charakter twórczości, ukrytą fascynację germańskością, tego samego ducha, który miały ucieleśniać nazwiska Beethovena, Schillera czy Goethego. Mówiła długo i pewnie. Kiedy...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13490

Wydanie: 13490

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij