Kampania w cieniu dyplomacji
Interwencja Rosji na Ukrainie stanie się osią sporu między Platformą a PiS w eurowyborach.
W ciągu niespełna tygodnia wszelkie przygotowywane przez PO i PiS plany kampanii wyborczej całkowicie straciły na aktualności.
Dziś kwestie dotyczące sytuacji gospodarczej, służby zdrowia, bezrobocia czy demografii nie są tak ważne, by przesądzić o wyniku eurowyborów.
– W związku z sytuacją na Ukrainie kampanię trzeba napisać na nowo – przyznaje jeden ze strategów Platformy. – Po raz pierwszy od prawie ćwierć wieku mamy zagrożenie wybuchem wojny za naszą granicą. W takiej sytuacji ludzie kierują się zupełnie innymi kryteriami podczas wyborów. Będą szukać lidera na czas zagrożenia.
Nasi rozmówcy w PO przyznają, że dla premiera nie jest to komfortowa sytuacja – bo to lider PiS Jarosław Kaczyński ma wizerunek zwolennika twardej polityki na Wschodzie.
Sztabowcy PO chcą jednak prezentować Kaczyńskiego jako...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
