Na razie w granicach Ukrainy, potem własne państwo tatarskie
Jeszcze kilka dni temu tureckie władze ostro wypowiadały się w sprawie agresji Rosji wobec Ukrainy. Podkreślały, że los krymskich Tatarów jest dla nich święty.
Teraz przycichły, nie chcąc pogarszać stosunków z Rosją, są przeciw sankcjom. Wpływowe organizacje Tatarów krymskich w tym kraju (a jest tu ich według różnych szacunków od miliona do nawet 5 milionów) są zawiedzione, że rząd nie działa zdecydowanie. Jak jednak powiedział we wtorek na spotkaniu z polskimi dziennikarzami przewodniczący parlamentu Cemil Cicek, Turcja nie da się nikomu zwieść w tej sprawie. – Co Zachód zrobił w sprawie uchodźców z sąsiedniej Syrii? Nie kiwnął palcem. Rozmawiamy z Tuncerem Kalkayem, przewodniczącym Związku Kultury i Solidarności Tatarów...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)