Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Mamy nosa do odkrywania nowych miejsc

28 marca 2017 | Życie Opola i Ziemi Opolskiej | Izabela Kacprzak
źródło: materiały prasowe

Jeszcze 20 lat temu marzeniem Polaków był jeden zagraniczny wyjazd w roku. Teraz sporo naszych klientów wyjeżdża nawet trzy razy: na letnie wakacje, zimą na egzotykę i narty – mówi, Piotr Henicz wiceprezes biura podróży ITAKA.

Rz: Kiedy zaczynaliście biznes 27 lat temu, polscy turyści mieli zupełnie inne potrzeby: chcieli się wyrwać za granicę, a program i miejsce były sprawą drugorzędną. Zaczęliście od Włoch, bo papieżem był Polak, Jan Paweł II.

Piotr Henicz: Potraktujmy to jako piękną przenośnię... Ale uściślając: największy wpływ na nasze decyzje miał fakt zniesienia wiz do Włoch dla Polaków. Rzeczywiście, początki były spektakularne. Listy rezerwowe, telefony od przyjaciół z prośbą o „załatwienie" miejsca... Żadnych reklamacji. Listy prawdziwe, ze znaczkiem pocztowym, z podziękowaniem za wakacje życia. Tak zaczynaliśmy.

Dziś jest odwrotnie – największe zwyżki notujecie na kierunkach egzotycznych zarezerwowanych kiedyś dla najbogatszych: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Wyspy Zielonego Przylądka, Kuba, Dominikana i Zanzibar. Zimą coraz chętniej wybieramy wycieczki objazdowe do Indii, Chin, RPA, Malezji i na Madagaskar. Co mówią dziś statystyki o polskim turyście?

Wyjazdy zagraniczne są...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10711

Wydanie: 10711

Spis treści
Zamów abonament