W ubezpieczeniach na życie nie wolno kłamać
Reklamy ubezpieczenia na życie „Moi bliscy" wprowadzały klientów w błąd. Takie stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów podtrzymał sąd apelacyjny odrzucając odwołanie przedsiębiorcy.
Wyrok (VII ACa 1002/17) dotyczył decyzji UOKiK uznającej, że doszło do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, poprzez sposób w jaki przedsiębiorca informował o ubezpieczeniu na życie „Moi bliscy". Spółka nie zamieszczała w materiałach reklamowych informacji o tym, że w razie śmierci ubezpieczonego z innych powodów niż wskutek nieszczęśliwego wypadku w okresie 24 miesięcy od dnia zawarcia umowy, wypłata świadczenia ubezpieczeniowego ogranicza się jedynie do zwrotu wpłaconych składek.
Powyższe działanie zostało uznane za czyn nieuczciwej praktyki rynkowej w rozumieniu art. 6 ust. 3 pkt 1 w zw. z art. 4 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz godzące w interesy konsumentów. Urząd nałożył na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości ponad 25 tys zł.
Sąd podtrzymał zarzuty urzędu antymonopolowego. W ustnych motywach rozstrzygnięcia wskazał, że z reklam ubezpieczenia wynikało, że gwarantuje ono pokrycie m.in. kosztów pogrzebu oraz wiele innych korzyści finansowych. W ocenie sądu, na skutek nieuczciwej reklamy konsument może podejmować decyzje dotyczące umowy, na przykład o kontakcie z przedsiębiorcą, wejściu na stronę internetową czy do biura...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)