Głowy i nogi wytrzymały
Krzywa wieża w Oberstdorfie od piątku zaprasza na mistrzostwa świata. Czas wreszcie na polski sukces.
Loty w Oberstdorfie wzięły się z polityki i pasji. Po raz szósty mistrzostwa świata gości Heini-Klopfer-Skiflugschanze – skocznia z prawie 70-letnią historią. Powstała, gdyż Niemców nie dopuszczono do udziału w igrzyskach zimowych w St. Moritz w 1948 roku. Marszałek Josip Broz- -Tito nie wpuszczał ich także na największą wówczas skocznię świata w Planicy.
Trójka skoczków z Oberstdorfu: Toni Brutscher, Sepp Weiler i Heini Klopfer, uznała zatem, że warto zbudować lepszą wersję Planicy u siebie, nie czekając na zmianę politycznych wiatrów. Pieniądze załatwili sposobem: uszyli kilka tysięcy różnobarwnych chust, które pakowali do fiata 1100 i sprzedawali po 8 marek w mieście i okolicy. Mówili o celu i zachęcali nabywców obietnicą darmowego wejścia na pierwsze zawody. Zarobili na chustach 40 tysięcy marek. Znaleźli miejsce budowy (zbocze wypatrzyła z okna pociągu pani Brigitte Weiler, żona Seppa), Klopfer opracował projekt konstrukcji.
Prace ziemne trwały sześć tygodni, postawienie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
