Spór o libido czy o political correctness?
ŻYCIE LITERACKIE
Salman Rushdie versus John Le Carré
Spór o libido czy o political correctness?
ANDRZEJ ŚWIDLICKI
z Londynu
Co wolno pisarzowi? Gdzie kończy się swoboda wypowiedzi, a zaczyna bluźnierstwo? Jak odróżnić bluźnierstwo artystycznie uzasadnione od takiego, które ma szokować z założenia, które poprzez wywołanie głośnej kontrowersji ma wykatapultować artystę do sławy? Czy bluźnierstwo, tak jak gwałt i przemoc w hollywoodzkich produkcyjniakach, nie staje się celem samym w sobie -- tak jak towar, który przyciąga klientów nie swoimi właściwościami, lecz opakowaniem? Co oznacza bycie niekonformistą w czasach masowego zalewu intelektualnej sieczki, społeczeństwa obrazkowego, tyranii opinii publicznej, braku zgody co do powszechnie uznawanych autorytetów?
W centrum tych wszystkich pytań jest Salman Rushdie, zamieszkały w Londynie pisarz wychowany w kulturze muzułmańskiej, autor "Szatańskich wersetów", książki, której styl bywa nazywany "magicznym realizmem", dla wielu niewybrednego plagiatu muzułmańskich wyobrażeń o raju. Książka w 1989 r. ściągnęła na niego religijną klątwę (fatwę) ajatollaha Chomeiniego.
Sokrates XX wieku?
Oznaczało to, że muzułmanin, który targnie się na jego życie, nie popełni...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)