Sprawcy nieukarani, rany niezagojone
Gerard i Rory zostali zastrzeleni w rodzinnym domu w dniu urodzin ich siostry. Po ponad 30 latach wciąż nie wiadomo, kto stał za zabójstwem braci, a ich nazwisko jest na długiej liście ofiar konfliktu w Irlandii Północnej.
Zdjęcie ze świętowania urodzin wraz z kartkami, świeczkami i kawałkiem ciasta jest cenną pamiątką dla każdej rodziny, wyjątkową chwilą zatrzymaną w czasie. Jednak fotografia z jedenastych urodzin Róisín Cairns, wykonana przez jej matkę Sheilę, wiąże się z niewyobrażalną tragedią.
Po obu stronach solenizantki widać jej braci: Gerarda (22 lata) i Rory’ego (18), a jeszcze dalej jej ojca Eamona i najmłodszego brata Liama (14). Któryś z nich – nie wiem, może Rory, który szeroko się uśmiecha, a może Liam, najwyraźniej powściągający uśmiech – trzyma dwa palce za głową Gerarda, robiąc mu „diabelskie różki”.
Jest 28 października 1993 r., tuż po siódmej wieczór, wszyscy siedzą w kuchni rodzinnego domu w Bleary. Świeczki zostały właśnie zdmuchnięte, tort podzielony, a kartki z życzeniami ustawione na kominku. Sheila i Eamon wyruszają na cotygodniową lekcję irlandzkiego do odległego o kilka mil Lurgan, Liam wychodzi do mieszkającego w pobliżu kolegi, a Gerard i Rory oglądają telewizję w salonie.
Róisín wciąż jeszcze siedzi w kuchni, kiedy około ósmej otwierają się tylne drzwi i do domu wchodzą dwaj mężczyźni w granatowych roboczych kombinezonach i czarnych kominiarkach. Dziewczynka w pierwszej chwili bierze ich za kumpli starszych braci, którzy chcą im sprawić halloweenowego psikusa. Jeden z nich zmierza do salonu, a drugi patrzy na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

