Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zawsze grudzień. Miłosz i wojna Putina

14 sierpnia 2026 | Plus Minus | Grzegorz Przebinda
Im bardziej Putin zagłębia się w szczegóły operacyjne działań wojennych, tym wyraźniej ujawnia, jak bardzo są one dla niego abstrakcyjne. Nie tylko nie widzi frontu ze swojego bunkra, lecz sprawia wrażenie człowieka, który usiłuje jednocześnie objąć bez powodzenia spojrzeniem całość i dostrzec każdy szczegół
autor zdjęcia: Sputnik/Alexander Kazakov/Pool via REUTERS
źródło: Rzeczpospolita
Im bardziej Putin zagłębia się w szczegóły operacyjne działań wojennych, tym wyraźniej ujawnia, jak bardzo są one dla niego abstrakcyjne. Nie tylko nie widzi frontu ze swojego bunkra, lecz sprawia wrażenie człowieka, który usiłuje jednocześnie objąć bez powodzenia spojrzeniem całość i dostrzec każdy szczegół

Grabarz z „Traktatu moralnego” Czesława Miłosza nie jest postacią historyczną, lecz figurą powracającą cyklicznie w dziejach. W różnych epokach przybiera kolejne oblicza, zawsze jednak wierzy, że wolno mu pogrzebać dawny świat, aby wznieść nowy na kościach swoich ofiar. Grabarza z poematu Miłosza dziś trudno nie kojarzyć z naczelnym grabarzem z Kremla.

OLiterackiej Nagrodzie Nobla dla Czesława Miłosza, którego 22. rocznica śmierci przypada 14 sierpnia (a 115. rocznicę urodzin obchodziliśmy w czerwcu), dowiedziałem się niemal dokładnie w chwili oficjalnego ogłoszenia tej zupełnie nieoczekiwanej w tamtym czasie – o roku ów! – nowiny.

Nobel z perspektywy Rotundy

A było to 10 października 1980 r. w krakowskiej Rotundzie przy ul. Oleandry 1, gdzie wraz z całym licznym gronem studenckim brałem udział w gorącej debacie z ówczesnym ministrem nauki, szkolnictwa wyższego i techniki Januszem Górskim, poświęconej bardzo wtedy wyczekiwanej reformie szkolnictwa wyższego. I oto nagle prowadzący obrady przerwał burzliwą dyskusję i oznajmił wprost ze sceny, że laureatem literackiego Nobla został Czesław Miłosz. Nie mogę jednak powiedzieć, aby taka wieść wywołała większe poruszenie w Rotundzie, ani tym bardziej, że została przyjęta z powszechną radością. Przeciwnie – w tym i mnie samego nie wyłączając – wszyscy spojrzeli po sobie z konsternacją, bo mało kto w ogóle wiedział wtedy, kim Czesław Miłosz był, nie mówiąc już o lekturze jego poezji, prozy czy esejów. Chcąc jednak te niezawinione w końcu braki błyskawicznie nadrobić – a byłem wtedy na etapie gorączkowego czytania Fiodora Dostojewskiego – wystarałem się rychło o wydany rok wcześniej w podziemiu przez warszawską NOW-ą tomik „Król Popiel i inne wiersze” (pierwsze wydanie w...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13555

Wydanie: 13555

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij