Pokerowa mina i nerwy ze stali
„Gra na nerwach” to tytuł dla miłośników blefu, negatywnej interakcji, którzy szukają emocjonującej i angażującej rozgrywki, choć nie trwającej przez długie godziny. Sprawdzi się jako główne danie na imprezie, gdy trzeba jakoś rozruszać towarzystwo.
Emocje nie mają ostatnio dobrej prasy. Często narzekamy, że jest ich za dużo (zwłaszcza w polityce i na platformach społecznościowych), koncentrujemy się na tych negatywnych, a nie pozytywnych. Gniew, nerwy…, ano właśnie, granie komuś na nerwach nie kojarzy się z niczym przyjemnym. Raczej z tym momentem, że ktoś już zaraz, już za momencik wybuchnie i nie będzie co zbierać… Czy można z tego stworzyć ciekawą grę karcianą?
Można, można, o ile temat potraktuje się abstrakcyjnie, a grać będziemy mimo wszystko kartami, a nie nerwami przeciwników. „Gra na nerwach” to dynamiczna i wciągająca gra karciana, gdzie liczy się blef, pamięć i zimna krew (tak, tak, tak, trzeba będzie wyczekać na odpowiedni moment), przeznaczona dla dwóch do sześciu graczy, w której będziemy się starali odgadnąć, kiedy suma kart będzie odpowiednia do zgarnięcia punktów. Nie uprzedzajmy jednak faktów, lecz przejdźmy do zasad.
Rozgrywka opiera się na dokładaniu kart z ręki do wspólnego rzędu na środku stołu. Kluczem do sukcesu jest śledzenie wartości...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


