Być albo nie być „Odysei” i świata
„Odyseja” Nolana jest znakomita, ponieważ napisał ją od nowa w stylistyce Szekspira. Autor „Hamleta”, który otwiera nowożytność, przypomniał w swojej tragedii wojnę o Troję, diagnozując rozpad królestwa, rodziny, świata. Nolan szuka wzorca ich ratowania, eksponując w prehistorii Europy powrót Odysa do rodziny.
Christopher Nolan okazał się przebiegły jak Odyseusz – można pomyśleć oglądając jego wersję „Odysei”. Jego wersję, bo przecież nie Homera. I nie tylko dlatego, że Homer mógł nie istnieć lub być autorem tylko części eposu. Dokonane przez reżysera w adaptacji zmiany wobec oryginału są tak wielkie jak koń trojański, dzięki czemu pomieścił w scenariuszu wiele uwspółcześnień homeryckich motywów i bohaterów. Takim podstępem wdarł się do świata antyku, ale i współczesności, zdobywając globalną wioskę popkultury. Na szczęście bez rozlewu krwi, choć wielu mu złorzeczy. W tym Emily Wilson, autorka przekładu, który czytał. Nic dziwnego. Przecież Nolan ostatecznie go porzucił jak Odys Kirke, gdy usypiała go lotosem i uniemożliwiała dotarcie do wyznaczonego celu.
Nolan nie działał w próżni. Inteligentnie zauważył, że w światowej kinematografii i streamingu mamy wysyp różnego rodzaju produkcji fantasy z pierścieniami, cyklopami, smokami, potworami, czarodziejkami, którym do „Odysei” – tej Homera, jest przecież bardzo blisko, co udowodniły takie produkcje jak „Władca pierścieni”, „Gra o tron” i „Ród smoka”. Na nich zaś wychowało się już wiele generacji widzów, zwłaszcza młodych.
W filmowej „Odysei” Nolan zachował ramy homeryckiego eposu, tchnął w niego jednak nowego ducha, pisząc od nowa przede wszystkim dialogi, które mają w filmie fundamentalne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

