Odpowiedzialność za wyciek z MyDr mogą też ponieść tysiące przychodni
Kradzież danych pacjentów z serwisu MyDr otwiera drogę do odszkodowań i wysokich kar finansowych. Musi się z nimi liczyć również 12 tys. przychodni współpracujących z platformą. To one były bowiem administratorami wrażliwych danych.
Z bazy firmy MyDr wykradziono ok. 19 mln rekordów i ponad 2 TB danych. Zbiór może obejmować m.in. numery PESEL oraz informacje dotyczące recept, leków czy wizyt. Z publicznie dostępnych informacji wynika, że z oprogramowania korzystało ok. 12 tys. placówek ochrony zdrowia.
Odpowiedzialność administratorów
W zakresie danych powierzonych MyDr podmioty medyczne korzystające z systemu, czyli m.in. przychodnie lub lekarze prowadzący samodzielną praktykę, są administratorami danych, a firma MyDr jest podmiotem, któremu powierzono ich przetwarzanie. Potwierdza to m.in. najnowszy komunikat Urzędu Ochrony Danych Osobowych w tej sprawie, który przypomniał placówkom medycznym o obowiązku dokonania analizy ryzyka.
„W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi wycieku danych osobowych niemal 19 mln Polaków u dostawcy systemu Elektronicznej Dokumentacji Medycznej MyDr prezes UODO przypomina administratorom danych osobowych, którzy powierzyli przetwarzanie danych osobowych firmie MyDr o obowiązku dokonania analizy pod kątem ryzyka naruszenia praw lub wolności osób fizycznych niezbędnej do oceny, czy doszło do naruszenia ochrony danych osobowych” – czytamy....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)