Co wolno ministrowi, to nie tobie przedsiębiorco
W Polsce można pójść siedzieć za to, że nasz kontrahent nie odprowadził do urzędu skarbowego podatku VAT, który my mu zapłaciliśmy. A co grozi ministrowi, który przyznał dotację w wysokości 1 mld zł spółce podejrzewanej o udział w fikcyjnym obrocie odpadami?
Cóż za cudowny zbieg okoliczności. 17 lipca 2026 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników. Rozszerzyła ona faszystowskie zasady odpowiedzialności zbiorowej nabywcy towaru lub usługi za zaległości podatkowe sprzedawcy w przypadku, gdy podatnik wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że kwota podatku przypadająca na dokonaną na jego rzecz dostawę lub jej część nie zostanie wpłacona na rachunek urzędu skarbowego. Grozi za to zresztą nie tylko konieczność zapłaty zapłaconego już podatku, ale także więzienie.
W demokratycznym państwie prawnym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)