Ważny polityk wśród 19 mln wykradzionych rekordów
Cyberprzestępcy podali konkretne imię i nazwisko. Taka informacja byłaby na pierwszych stronach gazet – mówi Adam Haertle, redaktor naczelny portalu Zaufana Trzecia Strona.
Przestępcy, żeby udowodnić, że faktycznie są w posiadaniu informacji wrażliwych, pokazali recepty. Tylko te dokumenty przechwycili?
Wykradli bazę programu, który obsługuje placówki ochrony zdrowia i w tych informacjach, które ujawnili do tej pory, pojawiają się dane osobowe, czyli PESEL, imię, nazwisko, numer telefonu i skojarzone z nimi wystawione recepty z informacją, jaki lek był przepisany, w jakiej dawce, w jakim opakowaniu. Twierdzą, że ukradli te dwa rodzaje informacji, choć prawdopodobnie jest ich więcej, ale o tych wiemy na pewno. Program, którego bazę ukradli, obsługuje raczej indywidualne placówki lekarskie, gabinety, przychodnie. Według deklaracji producenta korzysta z niego co najmniej 10 tys. placówek.
To usługa prywatnej firmy do obsługi gabinetów w systemie publicznym. Czy takie oprogramowania są certyfikowane przez państwo? Czy trzyma nad tym pieczę?
Okazuje się, że...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
