Duchy w laboratorium noblistów
Ponad 120 lat temu twórcy współczesnej fizyki szukali w pewnym zaciemnionym paryskim salonie nowej siły wszechświata. Piotr i Maria Curie nie wierzyli w duchy, ale wierzyli, że ludzki mózg potrafi emitować nieznaną energię.
Okna zasłonięto ciężkimi kotarami, zostawiając za nimi zgiełk Paryża wiosny 1905 r. Ciemność w pokoju przy rue de Condé 14 była gęsta jak zupa. Obecnym wydawało się, że z każdą chwilą jeszcze gęstnieje. Na środku salonu, przy prostym, dębowym stole, siedziała Eusapia Palladino – mała, krępa kobieta o gwałtownych ruchach i nieufnym spojrzeniu. Ta niepiśmienna sierota z włoskiej Apulii była wówczas najbardziej rozpoznawalnym medium świata.
Gazety rozpisywały się o niesamowitych zdarzeniach, do których dochodziło podczas jej seansów. W obecności Eusapii stoły trzęsły się i przewracały, meble unosiły się bez niczyjej pomocy, instrumenty same grały, pojawiały się niezwykłe światła i dźwięki. Świadkowie donosili, że Palladino potrafi lewitować. Byli tacy, którzy opowiadali o niewidzialnych dłoniach dotykających ich w ciemności, a nawet duchach szepczących do ucha.
Tym razem podczas sesji nie było egzaltowanych panien, zblazowanych arystokratów ani gapiów szukających emocji. Wokoło stołu tłoczyli się ludzie, którzy w owym czasie kształtowali wiedzę naukową świata. Stół otaczali: Piotr i Maria Curie, prof. Charles Richet, wybitny fizjolog, dalej Henri Bergson – filozoficzne guru Europy oraz Jean Perrin, genialny fizyk, który wkrótce miał udowodnić ziarnistą strukturę materii. Wszyscy byli laureatami Nagrody Nobla, albo mieli nimi zostać...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
