Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

„Ecce Homo” na mojej ścianie

14 sierpnia 2026 | Rzecz o historii | Bogusław Chrabota
Kopia Pantokratora Synajskiego. Doświadczenie 15 wieków sztuki pisania ikon nałożone na rzymski pierwowzór
źródło: Rzeczpospolita
Kopia Pantokratora Synajskiego. Doświadczenie 15 wieków sztuki pisania ikon nałożone na rzymski pierwowzór
Cóż to za „Ecce Homo”? Gdzie krew po biczowaniu? A jednak czuje się, że za tym perfekcyjnym ciałem, namalowanym przez Agnieszkę Koncką, jest ból, zgryzota i samotność
autor zdjęcia: rp.pl (3)
źródło: Rzeczpospolita
Cóż to za „Ecce Homo”? Gdzie krew po biczowaniu? A jednak czuje się, że za tym perfekcyjnym ciałem, namalowanym przez Agnieszkę Koncką, jest ból, zgryzota i samotność
„Pieta” Pawła Szanajcy: furia, protest i głęboka potrzeba zmierzenia się artysty z obłędem historii
źródło: Rzeczpospolita
„Pieta” Pawła Szanajcy: furia, protest i głęboka potrzeba zmierzenia się artysty z obłędem historii

Czy we współczesnym świecie jest jeszcze miejsce dla Boga? Choćby centymetr kwadratowy dla boskiej iskry?

Zanim dostałem tego houellebecqowskiego Chrystusa, długo wcześniej (wszystko roztapia się w strzępkach mgły), zanim uderzyła mnie z taką nieoczekiwaną mocą ta nowa, wyjątkowa interpretacja, fascynowały mnie głównie ikony. Skąd to się wzięło? Mniemam, że z domu mojej ciotki Danuty w Krynicy, gdzie na ścianie salonu wisiała i do dziś wisi między licznymi Nikiforami niewielka ikona świętego Jerzego. Absolutny kanon, święty Jerzy na wysmukłym koniu, z uniesioną do góry włócznią, a u stóp smok. Ni to się wije w ziemskim prochu, ni to czai do niespodziewanego ataku. Za chwilę pewnie błyśnie rozdwojonym językiem i chluśnie rudym ogniem. To jednak za chwilę. Moment, w którym uchwycił go pobożny mnich, autor tego cerkiewnego dziełka, to absolutna dominacja Jerzego. Bizantyjski rycerz opromieniony krągłą aureolą w najświętszym spokoju i z pewnością ręki doświadczonego szachisty dźga grotem włóczni jaszczurczy łeb delegata piekieł. To chwila tryumfu. Pieją z radości niebiańskie chóry, niewidoczny Bóg Ojciec klaszcze z zachwytu. Padalec jest tam, gdzie jego miejsce, jeszcze dwie mikrosekundy, jeszcze jedna, a szatan odejdzie w nicość. Cudowny to, inspirujący obraz, ale prowadzący na manowce, bo doświadczenie i teologia zadają kłam tej perfekcyjnej propagandzie sukcesu.

Czy już wtedy wiedziałem,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13555

Wydanie: 13555

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij