Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ostrożny optymizm

23 marca 2010 | First Class | Małgorzata Remisiewicz
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita

Ubiegły rok przyniósł inwestorom wytchnienie po blisko dwuletniej wycieńczającej bessie. Ci, którzy odważyli się w lutym nabyć akcje bądź agresywne fundusze, teraz mogą odkorkować szampana. W 2010 r. okazji inwestycyjnych też nie zabraknie, ale zyski raczej nie będą już tak spektakularne.

Kupuj, gdy leje się krew. Giełdowe porzekadło kolejny raz udowodniło swoją aktualność. Czarny wtorek 17 lutego 2009 r., gdy inwestorzy w popłochu sprzedawali akcje, a indeks WIG-20 zanurkował ostatecznie o rekordowe w swej historii 7,5%, był ostatnim ciosem zadanym posiadaczom papierów przez blisko dwuletnią bessę. Inwestorzy, którzy tego dnia przechwycili akcje od spanikowanych kolegów, dziś zacierają ręce z radości. Dzień później indeksy zaczęły zgodny marsz w górę; WIG-20 w ciągu siedmiu miesięcy zdołał odzyskać utracone tysiąc punktów, a od lutowego dołka do listopadowych szczytów niemal podwoił swoją wartość. To urok i przekleństwo giełdy – osoby, które owego 17 lutego straciły serce do gry na parkiecie i postanowiły: „od dziś tylko lokaty”, na taki zarobek będą czekać jakieś 20 lat…

Wytrawni inwestorzy i analitycy wiedzą, że nawet najbardziej traumatyczna przecena akcji kiedyś się kończy, a po niej przychodzi odbicie, często dość gwałtowne. Ale skala ubiegłorocznego odreagowania wielu zaskoczyła. Widać było to wyraźnie zarówno po stronie inwestorów, którzy wykazali ogromną wstrzemięźliwość (do funduszy nie płynęła rzeka nowych środków, saldo nabyć i umorzeń po raz pierwszy od 18 miesięcy było dodatnie dopiero w maju – i to był bardzo symboliczny plus), jak i po stronie instytucji finansowych (w ciągu roku ze świecą można było szukać reklam...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Brak okładki

Wydanie: 8580

Spis treści
Zamów abonament