Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

Z obcego na nasze

30 września 2014 | Administracja

Zasady. Nawet osoby swobodnie posługujące się polszczyzną, 
o ile nie są zawodowymi tłumaczami, postawione przed koniecznością przetłumaczenia albo zacytowania fragmentu tekstu obcojęzycznego zaczynają kurczowo trzymać się oryginału – ze szkodą dla polskiego odbiorcy.

Jest wiele mitów na temat tłumaczenia, ale najbardziej rozpowszechnione są chyba dwa. Pierwszy to ten, że osoba znająca język obcy z natury rzeczy umie też przetłumaczyć tekst z tego języka na język polski (albo, co gorsza, w drugą stronę). Drugi to ten, że tłumaczenie musi być wierne, to znaczy wszystkie słowa z tekstu wyjściowego muszą się znaleźć w tekście docelowym, i to w tej samej kolejności. Tymczasem to najskuteczniejszy sposób, by lekki i przystępny tekst obcojęzyczny po przetłumaczeniu stał się sztuczny, drętwy i niezrozumiały.

Co autor miał na myśli

Wedle klasycznej definicji tłumaczenie tekstu polega na sformułowaniu w innym języku tekstu, który wywoływałby u odbiorców skojarzenia takie same lub bardzo zbliżone do tych, które u odbiorców wywoływał...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Wydanie: 9954

Wydanie: 9954

Spis treści

Media planet

Ściągawka przedsiębiorcy

Rzecz o biznesie

Moja emerytura

Zamów abonament